*15 lat później*
W biurze
------------
- A! I uważaj na Lily. Zwykle siedzi w schowku, ale czasami wychodzi. Jeśli jest w pobliżu nie musisz się martwić o inne animatroniki. Od wypadku w '87 nie zbliżają się do niej. To tyle na dzisiaj. Powodzenia!
- Lily? Nie słyszałem o takim animatroniku.
Schowek
------------
Boże, jakie nudy. Odkąd włożyłam ostatniego endoszkieleta do kostiumu nic się nie dzieje. Co tak mruga? Kamera! To znaczy, że ktoś jest w biurze z drzwiami. Eee... Pewnie inne animatrony już tam są. Czemu oni się do mnie nie zbliżają? To przecież nie moja wina. Ktoś mną kontrolował! Przydałoby się tu trochę posprzątać.
Poza schowkiem
----------------------
- Słuchaj Freddy. Tam ktoś jest, możliwe, że kolejny endoszkielet.
- Co ty bredzisz Bonnie.
- Nic nie bredze. Patrz. Widzisz? Kamery działają czyli ktoś jest w biurze. Chodźmy to sprawdzić.
- No dobra.
- To ja idę do kuchni poszukać pizzy.
- Jak zwykle Chica.
- Zamknij się Foxy!
- Freddy, chodźmy już.
- Dobra.
- Hmm... szlak! Freddy i Bonnie tu idą. Szybko muszę zamknąć drzwi! O! Hej Bonnie...Hehehe.
- Mówiłem ci? Nie ma kostiumu! To wbrew regulaminowi.
- Przepraszam, że ci nie uwierzyłem Bonnie.
- Nic nie szkodzi.
- A jeśli chodzi o tego endoszkieleta, poczekajmy do jutra. Dzisiaj i tak nie uda nam się nic zrobić. Za pół godziny szósta, a on ma połowe energii. Chodź, wracajmy.
-----------------------------------------------------------------------
Wiem nieco nudny, ale dopiero się rozkręcam. I proszę o komentarze!
pisz dalej PROSZĘ!!!
OdpowiedzUsuń